"Podwójny Uśmiech"
Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt.
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt

Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


Dotpay

facebook

Miasto Dzieci

Bezpieczny internet

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Mamine zapiski

Piękne chwile

Trudno byłoby zliczyć, ile razy przeżywaliśmy piękne chwile z naszymi bliźniakami. Chyba codziennie... Nawet dzisiaj - przed samą kąpielą zażyczyli sobie, żeby ich włożyć do jednego łóżeczka. Bardzo to lubią i często się tam wspólnie przewalają. Nie przeszkadzamy im wtedy - z pokoju dochodzą nas wybuchy radosnego śmiechu, chichoty i inne odgłosy radości. Dzieci się kochają. Przytulają, całują, pieszczą. Takie chwile zawsze utwierdzają mnie w przekonaniu, jakim cudem są bliźnięta.
Andrzejek i Kamilek zauważają się od ok. 5-6 miesiąca. Na początku trudno było stwierdzić, czy się lubią, czy tęsknią za sobą po całej nocy, czy chętnie się razem bawią. Obserwowaliśmy jednak czasem, jak chłopcy leżeli w łóżeczku na brzuszkach, naprzeciwko siebie i śmiali się do siebie. I wyciągali do siebie rączki, żeby się pogłaskać po buziach. Albo rano jeden wydawał dziki okrzyk radości na widok drugiego, wyciągał do niego rączki, musiałam (i nadal musze!) wkładać je wtedy do jednego łóżeczka, aby mogli się pobawić Nasze 10-miesięczne dzieci nie tylko nawiązywały już ze sobą kontakty, ale i komunikowały się werbalnie i niewerbalnie. Jeden do drugiego czasem coś "zagadał", poczym wybuchali gromkim śmiechem, albo "biegli" gdzieś w jednym kierunku. Gdy miały rok, wymyśliły nową zabawę: siedzieli naprzeciwko siebie, pochylali do siebie buźki i... całowali się otwartymi usteczkami, zaśmiewając się serdecznie.
Jednego ranka Andrzejek był u nas w sypialni, a Kamilek jeszcze spał w ich pokoju. W pewnej chwili usłyszeliśmy płacz Kamilka (obudził się), na co Jędruś wydal okrzyk radości i popędził na czworakach do drugiego pokoju, do brata. Po chwili płacz ucichł i słychać było tylko śmiechy dzieci i grającą pozytywkę.
Powyższe chwile - to wspomnienia. Teraz mam takie jedno, szczególnie dla mnie ważne i z ostatnich dni (luty 2004r, chłopcy mają już 2 lata i 3 miesiące). Chłopaczki bawią się koło nas na kanapie, nagle Kamilek, który od 3 raptem dni mówi słowo "KOCHAM" przytula się do Andrzejka i mówi... Aja kocham (czyli kocham Andrzejka). Ze wzruszenia aż mi się łezka w oku zakręciła. Pytam się "syneczku, a mamę też kochasz?" Na co Kamilek "NIE!" Zawsze w takich chwilach myślę jednak - gdyby oni byli jedną dziewczynką, nie byłoby mi to dane...

Copyright © 2003-2012 blizniaki.net. "Podwójny Uśmiech". Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt jest Organizacją Pożytku Publicznego. Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Zarządu Stowarzyszenia. Kopiowanie,
redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Zarządu.