Świat według bąbli, Odcinek 20 i 21
Brat bliźniak to super sprawa
Czy w ogóle zastanawialiście się kiedyś, po co ma się brata bliźniaka????
- Można się z nim bawić.
- Można na niego wejść
- Można mu zabrać grzechotkę.
- Można go wytargać za włosy albo uszy.
- Można się rozkoszować jego wyciem, gdy się pije z mamy cycusia.
- Można razem z nim broić!
- Z bratem można się kąpać!!! Od kilku dni kąpiemy się razem w duuuuużej wannie, pływamy sobie, bawimy się zabawkami (kaczuszkami i myszką Miki). A dzisiaj wpadłem na świetny pomysł: UGRYZŁEM Andrzejka w pupcię! ha. ale było świetnie! tylko nie wiem, dlaczego wcale się to nie spodobało tatusiowi...
Kamilek
Nasze pomysły można obejrzeć tutaj.
Warszawski odlot. A może zlot???
No właśnie, nie pamiętam, jak to się nazywa... ale było odlotowo.:-) Rodzice zabrali nas dzisiaj w jakieś świetne miejsce, jeszcze nigdy tam nie byliśmy! Okazało się, że spotykamy się z innymi dziećmi i ich mamusiami i tatusiami. Strasznie duuuużo ludzi było... i oczywiście, znowu nas wszyscy znali!!! Ja tam poznałem tylko moją narzeczoną Karineczkę (tzn. ona chyba się nie może zdecydować, którego z nas wybrać i dlatego tak mówię, bo ciągle mam nadzieję, że to jednak o mnie chodzi ). I siostrę Adusię. I jeszcze Olę, którą już kiedyś widziałem... innych dzieci nie pamiętam, trochę tam było dla mnie za dużo ludzi i za głośno... i mamusia nas tak ciepło ubrała. A tam było tak gorąco!!!!!
Ale po kolei. Bawiliśmy się wspaniale. Na jakiejś zjeżdżalni! Mamusia ze mną zjeżdżała. A potem się czołgaliśmy w tunelu, strasznie byłem szybki, mamusia ledwo mnie mogła dogonić... potem poszliśmy do takiego basenu z całą masą kolorowych piłeczek, które mogłem polizać. Zapadałem się w te piłeczki! Kamilek też. Ale to było STRASZNIE przyjemne!
Niestety, potem jakiś się śpiący zrobiłem... i mamusia nas uśpiła w wózeczkach. Naszych nowych wózeczkach! Widzieliście już nasze nowe wózeczki???? Ja jeżdżę w nim sam, bez Kamilka!!!!! Trochę szkoda, bo nie mam kogo za czapkę łapać i zabawek też nie mam komu zabierać. Ale za to ja jestem kierowcą i wszystko widzę.
Mamusia mi opowiadała, że jak spałem, tatuś zakładał jakiś klub tatusiów. A ona bawiła się z innymi dziećmi i z Adusią też. Bardzo sprytna jest ta nasza siostra, taka mała, a umie więcej rzeczy niż ja! Ja nie wiem, czy to jest sprawiedliwe, będę musiał zapytać tatusia.
Jak już się obudziliśmy, siedzieliśmy ze wszystkimi przy dużym stole. Ciocia Magda też była. Karinka chyba spała, bo jakoś jej nie widziałem. Zjedliśmy zupkę, bardzo smaczną, mamusia gotowała. Co prawda Kamiś twierdzi, że brokuły są BEEEE, ale mnie tam smakowały.
A potem nas ubrali w nowe kurteczki (czadowe!), bo jakaś woda z nieba się lała, mimo że to nie była wcale pora kąpieli. I pojechaliśmy do domu.
Andrzejek





