Świat według bąbli, Odcinek 106
Sposoby na załamanie psychiczne rodziców
Tata, tak nie wolno
Jedziemy wczoraj do domu, tata się spieszy, bo zaraz "Kryminalni", przejechał na żółtym. Jęknęłam.
Andrzej: mama, co się stało?
ja: nic nic.
Sebastian: Mama jęknęła, żeby z przeciwka nam nikt nie wyjechał.
Kamil: TATA! Przejechałeś na żółtym! A tak nie wolno.
ja (umieram z wewnętrznego chichotu)
S: Musiałem przejechać, bo nie dałbym rady się zatrzymać. Kwiatki by się wywróciły w bagażniku.
A: No właśnie.
K (oburzonym głosikiem): To po co tak szybko jechałeś??
Dzień Kobiet
ja: wiecie chłopcy, dzisiaj jest dzień kobiet!
Andrzej: a kiedy jest dzień mężczyzny???
ja: 30 września jest dzień chłopaka.
A: kobiety zawsze mają pierwsze! ZAWSZE! Dlaczego?
ja: hm. bo są ważniejsze?
A: A dlaczego??
ja: no wiecie, tego święta już się teraz tak nie obchodzi, kiedyś, jak mama była mała, to się obchodziło.
A: to znaczy, że nie chcesz żadnych prezentów, tak? To bardzo dobrze!
Po co jest mama?
Ja: synku, a po co tak w ogóle jest mama?
Andrzej: żeby robiła kolację i obiad.
ja: I tylko to? To służąca też się nada.
Andrzej: Nie, jest potrzebna do wielu rzeczy. Np jak jedziemy w długą podróż, to żeby na nas nie spadły zły zdarzenia. Broni nas.
ja: I to już? Gotuje i broni? To po co Ci mama? Tata cię obroni, a gosposia ugotuje.
A: Nieee, jest potrzebna. O, już wiem! Do pieczenia pierniczków i ciastek.
Kamil: Mama, a kiedy kupisz nam ten chrupki chlebek?
Ja: muszę w tym celu pójść do Geanta, ale najpierw muszę wyzdrowieć.
K: A jesteś chora?
A: Jak jesteś chora, to najlepiej idź do doktora.
ja: To też poszłam w piątek.
A: I co ci powiedział?
ja: kazał mi leżeć i brac lekarstwa.
K: Ale ty nie możesz leżeć! Ty musisz robić!
Ja: A co ja mam takiego robić?
K: Obiad...
Czy jesteście bardzo starzy?
Andrzej: Mama, a kiedy Wy braliście z tatą ślub?
ja: 28 kwietnia 2001 roku
A: A to już było po wojnie?
ja: Eeee. no tak, to już było PO wojnie, synku.
A: Ale blisko wojny, tak?




