"Podwójny Uśmiech"
Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt.
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


Dotpay

Miasto Dzieci

Bezpieczny internet

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Świat według bąbli

Świat według bąbli, Odcinek 102

lipiec i sierpień 2006 - wakacje z dziadkami

Wakacje 2006 - część druga

W drugiej połowie lipca pojechaliśmy do babci Ewy i dziadka Czesia na wieś. Ależ tam jest fajnie. Szkoda tylko, że było tak bardzo gorąco... Najpierw była z nami mama, odpoczywaliśmy, rwaliśmy wiśnie z drzewek, ale przede wszystkim prawie nie wychodziliśmy z basenu. Nauka pływania to super sprawa, zwłaszcza jak się ma basen do wyłącznej dyspozycji. Najbardziej lubimy pływać w kółkach, bo nie trzeba się zbytnio starać, fajoskie jest też pływanie na materacu. A jak mama każe, to i w rękawkach dajemy sobie świetnie radę.

Wakacje1
wyścigi w kółkach wychodzą nam doskonale
Wakacje2
pływanie bez rękawków też jest super
Wakacje3
babcia zapędziła nas do pomocy, czyli zbieramy wiśnie w upale
Wakacje4
Kamilek na koniku

Poza tym u dziadków jest coś, czego nie ma nikt inny w rodzinie - TRAKTOR. Co prawda było za gorąco, żeby nim jeździć, bo można się było poparzyć, ale tak męczyliśmy dziadka, że w końcu nam pozwolił trochę w nim posiedzieć! Z dziadkiem to w ogóle jest ciekawie. Pozwalał nam też sobie pomagać w garażu i przy samochodzie. A dziadek ma takie specjalne samochody i całą masę bardzo ciekawych sprzętów w garażu. Raz nawet pomagaliśmy mu reperować samochód... A jednego dnia przyjechał wujek Maciek i ... pozwolił nam umyć swój samochód! Tzn. kazał nam szorować dokładnie koła, trochę nam się znudziło, ale wujek nie popuścił tak łatwo...

Wakacje5
To naprawianie samochodu jest takie męczące... dziadku, naprawiaj szybciej!
Wakacje6
No nie wiem, czy to już jest czyste...
Wakacje7
To właśnie jest traktor dziadka
Wakacje8
Pomagaliśmy też kosić trawę

Wakacje 2006, część trzecia

Mama rozmawiała z nami o naszym planowanym wyjeździe (znowu, znowu, dopiero wróciliśmy od jednej babci, już wyjeżdżamy z drugą)
Mama: Ale ja wcale nie chcę, żebyście tak od razu znowu wyjeżdżali.
Kamil: My też nie chcemy. Ale musimy! W końcu są wakacje, a w wakacje się w domu nie siedzi.
No jak mus, to mus...

I pojechaliśmy. Z drugimi dziadkami, do Miastka w Borach Tucholskich. Trochę się mama denerwowała, czy nie będzie nam w drodze niedobrze, czy dziadkowie sobie poradzą, jak będziemy spać. Okazało się, że jej obawy były zupełnie zbędne. Bardzo szybko poradziliśmy sobie z dziadkami, rozdysponowaliśmy, kto z kim śpi w pokoju. Zabawa była przednia, chodziliśmy na grzyby, graliśmy w piłkę, jeździliśmy na wycieczki, pływaliśmy statkiem wikingów. Cała masa atrakcji! Wakacje były wspaniałe!

Wakacje9
Jedną z atrakcji było męczenie dziadka ;)
Wakacje10
Jak widać, grzybów było pod dostatkiem

Copyright © 2003-2010 blizniaki.net. "Podwójny Uśmiech". Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt jest Organizacją Pożytku Publicznego. Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Zarządu Stowarzyszenia. Kopiowanie,
redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Zarządu.