"Podwójny Uśmiech"
Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt.
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


Dotpay

Miasto Dzieci

Bezpieczny internet

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Świat według bąbli

Świat według bąbli, Odcinek 12, 13 i 14

czerwiec 2002 - wakacje u babci

Kąpiel w oceanie

Dzisiaj był niesamowity dzień... już od samego rana! Andrzejek spał z mamusią, jak to ostatnio ma we zwyczaju, ja w łóżeczku, jak zawsze grzeczny. Spało nam się wyśmienicie, prawie przespalibyśmy to piękne słoneczko!!!! Jak dzisiaj było gorąco!!! Na szczęście mamusia nie ubrała nas w żadne śmieszne ubranka, tylko pozwoliła nam fikać nóżkami. Byliśmy w samych pieluszkach!!!! Bardzo to jest przyjemne. Po krótkiej zabawie mamusia zabrała nas nad wieeeeeeeelką wodę! Już wczoraj tam byliśmy i moczyliśmy nóżki, ale wcale nam się to nie podobało, bo woda była wyjątkowo zimna.
Andrzejkowi udało się wczoraj posiedzieć na materacu i pochlapać trochę wodą, bardzo mu to odpowiadało, zupełnie nie rozumiem, dlaczego babcia go zabrała z tego materaca, co Andrzejek głośno oprotestował...

A dzisiaj! Mama położyła nas na ławeczce, a sama poszła się kąpać! Niesprawiedliwe, prawda? Potem jednak wzięła mnie na ręce i podeszła ze mną do brzegu tej wieeeelkiej wanny. To był chyba ocean. Albo basen, nie pamiętam dobrze, jak babcia nam to tłumaczyła... Woda była cieplutka. Najpierw mama zamoczyła mi nóżki, ale ja chciałem więcej!!! Włożyła mnie więc całego do tej wielkiej wody. Zdziwiłem się ogromnie, bo było inaczej niż w wanience przy kąpieli. Ale było mi tak przyjemnie chłodno!!! Zacząłem machać nóżkami, najpierw nieśmiało, potem coraz mocniej i mocniej!!! Trochę się napiłem tej wody, tfu, niedobra jakaś, to na pewno nie mleczko! Ale dalej machałem mocno nóżkami i rączkami!!! Tak mi się spodobało, że aż zacząłem piszczeć z radości! Niestety, mamusia myślała, że mi się nie podoba i mnie szybciutko wyjęła z tego oceanu! O nie!!! - krzyknąłem głośno! Ja chcę dalej pływać! I wtedy stało się coś niesamowitego. Mamusia weszła ze mną do wody, takiej duuuużej i głębokiej,! mamusi prawie nie było widać! A ja mogłem się rozpędzić i machać rączkami i nóżkami z całych sił!!! I chlapać, CHLAPAĆ!!!!!!! Obok mnie chlapał Andrzejek, którego trzymała babcia! Strasznie dużo rumoru narobiliśmy! Krzyczeliśmy i piszczeliśmy z radości! Niestety, nie trwało to zbyt długo, bo babcia i mama doszły do wniosku, że jest nam ZIMNO. Nam??? Zimno??? Pewnie same zmarzły i dlatego wyszliśmy z tego oceanu... Nam było GORĄCO!!! Potem jednak na ławeczce zrobiło się tak przyjemnie chłodno i już nic nam się nie chciało, i powieki robiły się coraz cięższe i cięższe... i ... ... a po jakimś czasie mamusia obudziła nas, bo trzeba było iść spać...

Kamilek

Pierwsze słowo

Ale ja już jestem mądry i dzielny chlopczyk!! No tak, jutro kończę 7 miesięcy, to nie byle co! A dlaczego tak twierdzę??? Wczoraj leżałem sobie u tatusia na brzuchu, ale jak zwykle tata mnie mocno trzymał za ręce, żebym nie mógł przypadkiem go ciągnąć za nos czy stukać po brzuchu. A ja tak to lubię! No więc byłem cały skrępowany i było mi niewygodnie, a obok leżała mamusia i bawiła się z Andrzejem! Popatrzyłem na nią tak smutno i wyrwało mi się MAMA!!! Och, jak ona się ucieszyła!!!! Od razu wzięła mnie na ręce i mocno do siebie przytuliła i całowała mnie i ściskała... Hm... ciekawa sprawa. Widac wystarczy powiedzieć to jedno małe słówko i mama od razu bierze na rączki i przytula... Będę musiał spróbować raz jeszcze!

Kamilek

Najlepsi pływacy świata

Ależ my jesteśmy świetnymi pływakami! Chyba najlepszymi na świecie...
Dzisiaj mamusia i tatuś zabrali nas do jakiegoś duuuużego dziwnego budynku! Byliśmy w wózeczku, jak to na spacerku, spaliśmy sobie smacznie, nagle jednak rodzice nas obudzili i wzięli na rączki! To lubię, pomyślałem sobie. :-) Nagle znaleźliśmy się w małej i ciasnej kabinie, mamusia się rozebrała do tego śmiesznego kostiumu, który zawsze mam ochotę rozpiąć, no bo ten głupi suwak ukrywa mleczko. Ale tym razem mamusia nie pozwoliła mi nic rozpinać... tatuś też się rozebrał, nam zaś założyli takie śmieszne fioletowe majteczki! I potem poszedłem z mamusią pod prysznic!!!! Ja jeszcze nigdy nie byłem pod prysznicem, bardzo mi się tam podobało! I było tyle innych różnych pań... Tatuś i Kamilek gdzieś zniknęli, ale potem na szczęście się znaleźli. Weszliśmy do takiej duuuuużej sali i tam było pełno WODY!!! SUPER! Zaraz chyba będziemy się kąpać!!! Bardzo mnie to ucieszyło! I rzeczywiście weszliśmy wszyscy czworo do wody, takiej miłej i cieplutkiej, było sporo innych dzieci, ale my by! liśmy najdzielniejsi!!! Mamusia cał czas mocno mnie trzymała, a ja od razu zacząłem mocno przebierać nóżkami i płynąłem, płynąłem!!!!!! Potem mamusia dała mi taką gumową pałkę, chyba to był jakiś wąż, dłuuugi, ale jak się go złapałem, to pływałem SAM! Taki jestem dzielny! Obok mnie pływał szczęśliwy Kamilek, podtrzymywany przez tatusia. Potem mamusia dała mi jeszcze takie śmieszne duuuże kółko, wsadziła mnie do środka, a ja znowu pływałem sam! Ależ to było niesamowite. Trochę się opiłem wody, niezbyt była smaczna, ale kto by tam zważał na takie drobiazgi! Dalej pływałem dzielnie, przebierałem nogami, nawet deski próbowałem się trzymać, to jednak było dla mnie jeszcze za trudne... na koniec mamusia oddała mnie tatusiowi, a sama wzięła Kamilka, bo on już chyba miał trochę dosyć tej zabawy... I tatuś mnie PUŚCIŁ!!! Po prostu wrzucił mnie do wody!!!!!!!!!!!!!!! Ale ja wcale się nie bałem i nie płakałem, tylko wyplułem wodę, której się napiłem i chciałem dalej pływać. Niestety! , wtedy już musieliśmy wychodzić... byłem jeszcze pod prysznicem z tat usiem, ale szczerze mówiąc z mamusią bardziej mi się podobało, te panie były zdecydowanie ładniejsze...

Kamilek był trochę zmęczony po tym pływaniu, ja jednak miałem w sobie tyyyyle energii, że mógłbym dalej pływać! I wcale nie chciało mi się spać!!!!

Mam nadzieję, że wkrótce znowu tam pójdziemy! Nie wiem tylko, jak się to nazywa. A, mamusia mi tu podpowiada, że to był BASEN. Ciekawa sprawa, zupełnie inny, niż u babci... cieplejsza woda i tyle innych dzieci... i słoneczko nie świeciło... no i te prysznice! i majteczki, u babci byliśmy bez majteczek i mogliśmy siusiać do wody.

Copyright © 2003-2010 blizniaki.net. "Podwójny Uśmiech". Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt jest Organizacją Pożytku Publicznego. Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Zarządu Stowarzyszenia. Kopiowanie,
redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Zarządu.