Świat według bąbli, Odcinek 96
Andrzejkowo-Kamilkowe pogaduszki - cd
Część pierwsza
02.03.2005
Wczoraj Andrzejek złapał mnie za rękę "choć, ja cię naucię citać". No to poszłam... Andrzejek złapał Elementarz Falskiego (super lektura, polecam!) i ... czytał:
Eś - o - wu - małe a - to lazem "siowa"!
mało nie padłam z wrażenia!
Potem jednak "przeczytal" słowo pod obrazkiem Ali z wózkiem i lalką:
A- l - małe a - to lazem Ala
A - l - małe a - to lazem wózek...
04.04.2005
Andrzejek leżał wczoraj przytulony do mnie, taki zamyślony wielce... "Mamusiu, czy juś jest ciepło?"
Ja: tak, synku, można powiedzieć, że już jest ciepło.
A: To... to jak jest ciepło, to moźna jeść LODY!
11.08.2005
Tatuś wyjechał w poniedziałek na cały tydzień. Rano ubieramy się do przedszkola, a Kamil mówi do mnie oburzony:
K: a mówiłaś, zie zostaniemy w domu i będziemy kalmić lyby?
ja: no bo będziemy, jak wrócimy do domu - ja z pracy, wy z przedszkola...
K (biorąc się pod boczki) : a ty w ogóle umieś kalmić te lyby??
29.08.2005
Chłopcy uczą się rozmawiać przez telefon. Tzn. dzwonić, bo rozmawiać to dawno potrafią dzisiaj ustaliliśmy z Sebastianem przez gg, że zadzwonią do mnie do pracy Dzwoni telefon.
ja: Joanna Tkacz, słucham (numer się wyświetlił, wiedziałam, że to któryś z moich synków )
K: tak
ja: kto mówi?
K: Kamilek Tkaś z tej stlony!
04.09.2005
Idziemy sobie wczoraj wałem nadwiślańskim, Kamilek chce skręcić nad jeziorko i się kąpać... staram się mu wytłumaczyć, że nie wolno, bo zimno i takie tam
Ja: Pamiętasz, raz mieliśmy się kąpać, ale złapała nas burza i uciekaliśmy do domu.
K: A zadzwoniłaś do burzi, zieby nie prziśła?
Ja (zbaraniała totalnie): Eeeeee, zadzwoniłam. Nie przyjdzie.
K: To dobzie. A zadzwoniłaś do Bóga, zieby się nie złościł i nie przisłał burzi?
Ja (ze szczęką koło ziemi): eeeeeeee, do Niego się trudno dodzwonić. Rozmawiałam z burzą i na pewno nie przyjdzie.
K: To dobzie.
Chłopcy ostatnio co chwilę wymyślają jakąś nowatorską zabawę...
Wczoraj siedzę sobie na leżaku i słucham...
K: Andziej, a mozie tak się pobawimy - ty będziesz muchą, a ja cię będę zabijał, co?
A: eeeeeee...
K: Czy to nudne jest? Tak?
A: Noooo...




