Stowarzyszenie
"Internetowy Klub Bliźniaka"
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


Dotpay

Miasto Dzieci

Bezpieczny internet

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Świat według bąbli

Świat według bąbli, Odcinek 65, 66 i 67

Imprezki urodzinowe

Mamusia nam mówiła, że listopad to bardzo wesoły miesiąc, bo ciągle ktoś ma urodziny i będziemy chodzić na wiele imprezek. Urodziny to chyba taki dzień, w którym się dostaje prezenty i je ciacho, prawda??
Dzisiaj byliśmy na imprezce u Filipka. Pamiętacie Filipka? To ten chłopczyk, co kiedyś był taki duuużo większy od nas i się turlał po pokoju i nas roztrącał. Teraz już nie jest taki duży. I ma fantastyczne bibije! Tzn. jeden bibij, drugi pewnie gdzieś schował... był to pewien problem, bo Andrzejek siedział cały czas w tym bibiju, a ja nie mogłem się wcale dopchać i było mi trochę smutno... Potem jednak ciocia postawiła przed Filipkiem CIACHO ze świeczkami! Niestety, nie zdążyliśmy ich zdmuchnąć, bo Filipek zrobił to sam. Ciacho było pyyyyyszne. I jedliśmy też takie cukierki, których wcale nie znamy, na patyczku! Doskonałe wręcz! To się nazywa LIZAWKA. Chyba.
Ciocia to w ogóle przygotowała same wspaniałości, nawet takie chrupeczki - kółeczka, mówiła, że tam są same minki. Albo wita-minki. Jadłem i jadłem, ale żadne minki się nie pojawiły... Nie wiem dlaczego, nawet talerzyk odwróciłem, ale pod spodem też nic nie było...
Bardzo nam się podobały te urodzinki. Nawet jeśli musieliśmy posprzątać...
Podobno my też mamy urodziny w tym miesiącu! Już się nie możemy doczekać, może mama też zrobi takie dobre ciacho?

Kamilek

A zdjęcia są tutaj.

Mówimy, mówimy!

Mówimy coraz więcej. Czasem tylko mamusia nas rozumie, bo ona jest wyjątkowo mądra. Ale wkrótce mamy urodzinki i chcemy zaprosić gości, w tym celu musimy ich przygotować na dyskusje z nami!
Na tej stronie przygotowaliśmy małe rozmówki andrzejkowo-kamilkowe. Czas jednak płynie szybko, a my codziennie niemal poznajemy nowe słowa!
Poniżej więc dokonamy uzupełnienia słowniczka:

  1. BRAMA - sprawa jasna, chodzi oczywiście o bramę. BRAMA (wymawiane tylko przez Andrzejka z "angielska") jest w garażu, w domkach jednorodzinnych i w kuchni - taka bramka zabraniająca wstępu.
  2. DOM - chodzi oczywiście o dom z oknem, drzwiami i bramą ;)
  3. KUKU - czasami się potkniemy, spadniemy z czegoś i wtedy nas boli. To jest właśnie KUKU. Gdy Andrzejek płakał przy myciu ząbków, udało mi się nawet powiedzieć całe zdanie MAMA AJA KUKU (czyli mama krzywdzi Andrzejka).
  4. AJA - to właśnie Andrzejek, chociaż czasami on mówi tak na mnie ;)
  5. DODO - tak nazywam ciocię, jakoś mi inaczej nie wychodzi...
  6. OKO - to właśnie oko
  7. MEE (bardziej w stylu me me me) - tak robi kózka
Dziwna sprawa... mama nas często męczy, żebyśmy powiedzieli NIE MA. Nie wiem, po co. Ale nam to zupełnie nie wychodzi! Mówimy NIE, mówimy MA, a nie ma... nie da się chyba!!!

A czy wiecie, że każde słowo ma swoją literkę? Pisaliśmy już o tapecie z literkami, prawda? Okazuje się jednak, że tych literek jest duuużo więcej! I my je odnajdujemy! Jest tam A, MAMA, BABA, CIOCIA, DZIADZIA, KA. Nie ma niestety TATA, ale mama nam to rysuje. I już wiemy, jak wygląda TATA!
A dzisiaj dostaliśmy klocki z tymi samymi literkami! One chyba uciekły z tapety na te klocki, no bo skąd by się tam wzięły??? Bardzo to dziwne...

Zdjęcia pokażemy Wam innym razem!

Ciasteczka

Wczoraj mama wpadła na wspaniały pomysł - piekliśmy CIASTECZKA! Do tej pory zwykle jedliśmy takie z paczuszki, a teraz proszę bardzo, jesteśmy na tyle dorośli, że mogliśmy je upiec sami!!! Najpierw mama dała nam wałki, to takie okrągłe drewienka, trochę jak butelka, ale z obu stron jest smoczek do trzymania. No i wałek jest większy i cięższy od butelki. Można nim jednak swobodnie turlać po blacie, co jest bardzo przyjemne, bo robi dużo hałasu.
Sam wałek jednak nie wystarczy. Do ciasteczek niezbędne jest CIASTO i foremki. Najpierw ciasto trzeba dobrze rozwałkować, aby powstał placuszek. Rozwałkowanie polega na tym, że jeździmy po kawałku ciasta do przodu i do tyłu. Potem bierzemy do ręki foremki i wycinamy ciasteczka. Można je wycinać wielokrotnie, wystarczy tylko znowu pojeździć wałkiem po kawałku ciasta i już - możemy wycinać.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak mamusia skończy już wycinanie swoich ciasteczek, zabiera nasze ciasto do UPIECZENIA. Wcale nam się to nie podobało, bo nie mogliśmy się nim dalej bawić. Ale potem okazało się, że takie upieczone jest o wiele smaczniejsze!!!
Poniżej możecie obejrzeć zdjęcia, jak należy piec ciasteczka.

Pieczenie ciastek Pieczenie ciastek
Pieczenie ciastek Pieczenie ciastek
Pieczenie ciastek Pieczenie ciastek

Verde

Stowarzyszenie "Internetowy Klub Bliźniaka" jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Copyright © 2003-2008 blizniaki.net