Stowarzyszenie
"Internetowy Klub Bliźniaka"
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


Dotpay

Miasto Dzieci

Bezpieczny internet

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Świat według bąbli

Świat według bąbli, Odcinek 48, 49 i 50

Powrót z wakacji

Jak zapewne wiecie, byliśmy sobie na wakacjach. Dłuuuugo. Najpierw z mamusią, czasem pojawiał się tatuś, potem nagle przyjechali babcia i dziadek, a mama ZNIKŁA. Nie mieliśmy co prawda czasu, żeby za nią tęsknić, wysyłaliśmy Wam zdjęcia, że mamy masę ciekawych zajęć, zabawki, zwiedzanie, opieka nad kurkami i królikami... Pewnego dnia... gdy już trochę nam się zaczęło nudzić... nagle przyjechali MAMA I TATA! Naszym samochodem! Od razu się przyznamy, że samochód spodobał nam się najbardziej, od razu chcieliśmy jechać do domu, zwłaszcza Kamilek, ale nic z tego, tata schował samochód, a Kamil bardzo głośno protestował. Ja tam zająłem się telefonikiem, który przywiozła mamusia. No i obraziłem się na mamusię, bo kto to widział zostawiać takie malutkie dzieci na taaaaaaaaaaaak dłuuuuugo??? Potem mi już przeszło, zwłaszcza jak dostałem kolację i mama nas położyła do łóżeczka.
Rano rodzice zaczęli się zbierać, pakować rzeczy. My na wszelki wypadek natychmiast pobiegliśmy do samochodu i tam na nich czekaliśmy! Tym razem nam nie mogli uciec! Próbowali, a jakże. Wysłali nas z babcią na huśtawki, ale my cały czas mieliśmy oko na samochód. Przecież nie mogli znowu sobie bez nas pojechać, prawda??? Ale na szczęście zapakowali nas do naszych fotelików w samochodzie i pojechaliśmy! Daleeeeko. Prosto do domu!
W domu było trochę dziwnie. To chyba mama wpadła na ten głupi pomysł, żeby wszystkie zabawki pochować u nas w pokoju! Przecież do tej pory bawiliśmy się zawsze w dużym pokoju! Szybko przenieśliśmy tam część klocków, samochodów, Hipolit na szczęście na nas czekał, nasze łóżeczka też. I jeszcze coś!!! Nowy WÓZEK! Mama kupiła nam w prezencie nowy WÓZEK! Fantastyczny! Umiemy sami do niego wejść! Natychmiast to zrobiliśmy i kazaliśmy się wieźć na spacer. Wózek jest wyjątkowo komfortowy, bo siedzimy sobie przodem i wszystko widzimy!!!! Bardzo nam się podoba, naprawdę!

A wieczorem poszliśmy spać w naszych łóżeczkach i spaliśmy całą noc, aż do rana.

Pracowity wyjazd

I znowu pojechaliśmy na działeczkę!!! Juhu. Tam jest bardzo przyjemnie, zwłaszcza, że tatuś kupił teraz taki wiaterek. Nie wiem, jak to się nazywa, ale dmucha zimne. Jak wiaterek. I można to włączyć i wyłączyć!

Musieliśmy trochę popracować na działce. Najpierw stwierdziliśmy, że w domku jest baaaaaaaaaardzo brudno. Wzięliśmy więc odkurzacz i trochę mamie pomogliśmy. A potem grabiliśmy razem z mamą sianko. To taka sucha trawka. Nie wiem, skąd się wzięła na naszym trawniku, ale było jest mnóstwo! Mama grabiła, a my nosiliśmy na kupkę. To była bardzo fajna praca.

W nagrodę rodzice zaprosili do nas gości. Krzysia i Kubę z Klubu Bliźniaka. Ale wiecie, my się nie umiemy jeszcze razem bawić, oni tak szybko biegają i zabierają nasze zabawki i mają starszego brata, który im pokazuje różne rzeczy, a my tak nie umiemy! Za to z okazji gości były pyszne ciastka. Bardzo nam smakowały, więc się nimi zajęliśmy!

A wiecie, że mamy nowy wózek? Ten wózek jest bardzo dobry, bo możemy chodzić z mamą na dłuuuugie spacery. Najbardziej lubimy stawać z przodu nad kółkiem, trzymamy się wtedy rączki, a mama nas wiezie. Umiemy też wskoczyć szybko do wózka i z niego wyjść. A wczoraj byliśmy z mamą na spacerze, widzieliśmy kurki i pieski i jeziorko i koniki i całą masę innych rzeczy też! Ale jakoś tak było ciepło i przyjemnie i kołysało... i zasnęliśmy!

Po drzemce zaś w nagrodę za to grabienie sianka mama znowu urządziła nam basen! I dała takie śmieszne nowe majteczki. Niestety, nie zatrzymują one tak dobrze siusiu jak pieluszki, ale biega się w nich zdecydowanie szybciej!!!

Zdjęcia naszych działkowych wyczynów możecie obejrzeć tutaj.

Zabawa z kolegą

Kilka dni temu (nie pisaliśmy wcześniej, bo tak jakoś gorąco było baaaaaaardzo i nie mieliśmy siły...) rodzice zapakowali nas (w ten upał!!!) do samochodu i wywieźli na zakupy. Mimo że bardzo lubimy jeździć brym brymem i zwykle nie możemy się doczekać, żeby do niego wsiąść, tym razem wcale nie mieliśmy na to ochoty. Było po prostu za gorąco. Na dodatek chciało nam się spać! Na szczęście mamusia zabrała nam nasze smoczki i szmatki i mogliśmy poudawać w wózku, że śpimy. A wiecie, ten nasz wózek to jest suuuper! Jak sobie w nim leżymy, mamy buzie tuż koło siebie, a między nami jest taka siateczka. I to jest bardzo śmieszne, bo możemy się bawić w AKUKU! Tym też zajęliśmy się głównie w sklepie. Potem jednak wsiedliśmy do brym bryma, a tam było tak ciepło, a my tacy zmęczeni... i zasnęliśmy... a jak się obudziłem, byłem w jakimś dziwnym domu, mama daleko, z Kamilkiem na kolanach, po pokoju biegał jakiś obcy chłopczyk, to było okropne... na dodatek spałem tak krótko... Na szczęście mamusia nas nakarmiła, a potem zabrała do piaskownicy! Jaki tam mieli śliczny piaseczek! Robiłem babki i było super. Kamilek niestety miał pecha, bo Kubuś - tak się nazywa ten kolega - nasypał mu piasku do oczu. Potem posypał też mi na plecy, ale to nie było takie straszne...
Wujek wyniósł też z domu taki WIEEEELKI brym brym!! I tam była kierownica! Niestety, do kierowania było nas trzech i nie bardzo mogliśmy się pogodzić...

Po jakimś czasie wujek i tatuś urządzili nam w brym brymie BASEN!!!! To był wspaniały pomysł, bo na dworze było baaaaaaaardzo gorąco... Biednemu Kamilkowi znowu się dostało od Kuby... Kubuś wpadł bowiem na śmieszny pomysł polewania nas wodą. Ale Kamilek nie był w zbyt dobrym humorze i zaczął płakać i nie chciał już z nami pływać... za to ja się świetnie bawiłem! Chlapaliśmy się, pluskaliśmy, pływałem i pływałem, Kuba okazał się doskonałym kolegą i zabawa była suuuuuuuper!

Niestety, nie zobaczycie, jak nam się fajnie pływało, bo - powiem wam w tajemnicy - nie mieliśmy pieluszek i trochę się wstydzimy naszych gołych siusiaczków... Natomiast inne zdjęcia są tutaj:

Verde

Stowarzyszenie "Internetowy Klub Bliźniaka" jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Copyright © 2003-2008 blizniaki.net