Świat według bąbli, Odcinek 38
Wielkie wyjście
Wiecie co, dzisiaj mamusia i tatuś mają jakąś rocznicę. Podobno dwa lata temu pojechali razem do jakiegoś urzędu i tam postanowili, że już będą razem i będą mieć nas (my podobno byliśmy już w postaci jakiś fasolek, ale nie bardzo to rozumiemy, więc nie będziemy się tu zagłębiać w temat. :-) ) Potem tańczyli i bawili się do rana. No a potem urodziliśmy się my i od tej pory jesteśmy rodziną. No i wczoraj z tej okazji poszliśmy całą rodzinką do RESTAURACJI. To było bardzo ważne wydarzenie, my z Kamilkiem jeszcze nigdy nie byliśmy w restauracji! Niestety, mieli dla nas tylko jedno krzesełko, więc kiepsko nam się siedziało, ja na wszelki wypadek od razu wylałem wodę, żeby przypadkiem nie było za nudno. :-) A potem mama nas wyniosła do jakiegoś kąta. Siedziała tam bardzo miła ciocia, taka ładna i młoda, chyba nawet młodsza od naszej mamusi! I jeszcze jakieś inne dziewczynki. I mieli kredki i klocki i skrzynię i poduszki i jeszcze duuuże okno, w które mogłem postukać! Bardzo to było ciekawe, nawet nie zauważyliśmy z Kamilkiem, że mamusia sobie poszła! Wyobrażacie sobie, mama nas zostawiła!!!! Kamilkowi wyjątkowo spodobała się taka dziewczynka jedna, ładne włoski miała, taka dłuuuugie... Bardzo się przytulali.
A potem mamusia zabrała nas do siebie i tatusia, dała nam pysznego naleśniczka, my nawet nie zauważyliśmy, że jesteśmy strasznie głodni!!! Dobrze, że mamusia o tym pamiętała. Ogólnie to nam się bardzo podobało. Możemy częściej wychodzić do takiej restauracji!
Fotki są tutaj.





