Świat według bąbli, Odcinek 110
czyli 6. urodziny - 29 listopada 2007 roku
Nie mogliśmy spać z emocji. Kończymy 6 lat! Duże z nas chłopaki, ciekawe, co dostaniemy w prezencie... Wieczorem upiekliśmy z mamą ciasteczka do przedszkola, jak co roku. To taka nasza tradycja.
Rano jak zwykle mama przygotowała nam niespodzianki i świeczki, tym razem w kształcie klowna z cyferką 6. No i prezenty! Od rodziców dostaliśmy parasolki ze Spidermanem, nikt nie ma takich w przedszkolu! Dostaliśmy też pościel z autami i grę Bingo od babci i dziadka.
Dzień w przedszkolu był pełen emocji, bo nie dość, że był bal andrzejkowy, to jeszcze przyjechała do nas telewizja TVN i kręcili z nami wywiad (jeśli chcecie posłuchać materiału, kliknijcie w zdjęcie):
Pewnie jesteście ciekawi, jak się bawiliśmy na imprezie urodzinowej. Impreza była kilka dni wcześniej. Tym razem zaprosiliśmy przyjaciół z przedszkola (mama kazała nam robić zaproszenia własnoręcznie!): nasze narzeczone Wiktorię i Oliwkę, naszych kolegów Kajtka, Daniela, Kubę i jeszcze inne dzieci, z którymi się lubimy bawić. Urodziny odbyły się w Abawiku. Goście przynieśli nam bardzo dużo prezentów - Kajtek nam dał piłkarzyki, jeszcze Wiktoria przyniosła nam grę Psa, dostaliśmy też książki o Tomku, gry komputerowe do nauki niemieckiego, hot weelsa, bierki i warcaby i inne gry fajne, a od Kuby samochód, który się zmienia w robota oraz motor, który się zamienia w robota.
W Abawiku był pyszne dwa torty ze Spidermanen, bardzo nam się one podobały. Jeden był truskawkowy, a drugi czekoladowy. Były różne konkursy, bawiliśmy się w chowanego, było skakanie w workach (Andrzejek wygrał i Kamilek też raz). Bawiliśmy się w kulkach, zjeżdżaliśmy na takiej super zjeżdżalni bardzo śliskiej do kulek. Ja Andrzejek robiłem delfinka i zjeżdżałem tak, że wpadałem prosto pod kulki. Ja Kamilek też robiłem delfinka. A ja się tak bawiłem, że Kajtek się zatapiał, a ja mówiłem, gdzie jest Kajtek?
W domu też mieliśmy tort, bardzo pyszny z kwiatkami i listkami. I wtedy do nas przyszli dziadkowie i było fajne przyjęcie.
To chyba koniec.




