"Podwójny Uśmiech"
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Wychowywanie bliźniąt

Jak je ubierać?

W przypadku bliźniąt mamy do czynienia z dziećmi w tym samym wieku, które rzeczywiście od pewnego momentu wspólnie się bawią i są dla siebie towarzyszami, najczęściej przyjaciółmi, ale czasem, a w pewnych sytuacjach prawie zawsze - rywalami. To dzieci, które chcą być traktowane jednakowo, a jeśli nie jednakowo, to przynajmniej sprawiedliwie.

Bliźnięta to dzieci, które wzajemnie się nakręcają, najczęściej stają za sobą murem także wobec rodziców, jedno żałuje drugiego i dzieli się z nim swoją nagrodą, ale często także i karą, gdy jedno bliźnię pociesza ukaranego brata lub siostrę. "Mama, idź do niego, on cię wola, zalaz dostanie histelii" - moje dzieci nieustannie o sobie pamiętają i się o sobie troszczą. "Zawsze wszystko ty! Tylko ty!" - Andrzej i Kamil wiecznie o coś rywalizują. "Mama, ja też chcę!" "Mama, a ja byłem grzeczny, plawda?" - stałe porównania, stałe podkreślanie swojego ja i pilnowanie sprawiedliwego traktowania... Wychowanie bliźniąt nie jest prostą sprawą... Nie silę się tu na podanie jednej słusznej recepty, czy stworzenie sztucznych reguł wychowywania. Postaram się jednak zwrócić waszą uwagę na kilka istotnych aspektów. Kierujcie się intuicją, obserwujcie swoje dzieci, ale pamiętajcie o tym, żeby traktować je jako dwie odrębne istoty, a nie parę.

Więź między bliźniętami ma wiele pozytywnych aspektów. Są to wzajemne wsparcie, współpraca, zrozumienie. Często wydaje mi się, że nikt nie rozumie lepiej moich synków niż oni sami - nawet jak mam wątpliwości, o co jednemu chodzi, proszę drugiego o wyjaśnienie, wytłumaczenie słowa lub problemu. Mniej pozytywnymi efektami takiej więzi jest dominacja lub wręcz uzależnienie, rywalizacja i ciągłe kłótnie (o czym szerzej dalej). Decydującą rolę odgrywają tu rodzice - od samego bowiem początku powinni zadbać o to, aby bliźnięta rozwijały się niezależnie od siebie. Jednak traktowanie dwójki dzieci w jednym wieku i o bardzo zbliżonym wyglądzie jako odrębnych indywidualności, z często odmiennym tempem rozwoju, odrębnymi uzdolnieniami i cechami charakteru, nie jest wcale takie proste. Ważne jest podkreślanie cech indywidualnych - choćby zwracanie uwagi na odmienne zabawki czy ubiór. W przypadku parki sprawa jest ułatwiona dzieci różnią się przede wszystkim płcią. Przy bardzo do siebie podobnych, czy wręcz identycznych chłopcach lub dziewczynkach - nie jest to takie proste. Przez pierwszy rok podkreślanie różnic odmiennym ubiorem jest mniej istotne, chociaż na pewno ułatwia rodzicom, krewnym i znajomym rozróżnianie dzieci. Gdy bliźnięta są troszkę starsze - zwracajmy uwagę na odmienne ubrania. Gdy osoby z otoczenia patrzą na dwójkę podobnych dzieci, do tego tak samo ubranych - automatycznie myślą "bliźnięta" - i już nie zastanawiają się, które jest które, jak mają na imię i jakie mają charaktery. Widząc i myśląc "bliźnięta" zakładają z góry, że dzieci te mają jednakowe charaktery i upodobania, że są też bardzo zżyte. Jeśli jednak mają one kiedyś funkcjonować oddzielnie, podkreślajmy ich różnice, a nie podobieństwa.

Od początku staramy się ubierać nasze dzieci inaczej, ich bluzeczki, spodenki różnią się przynajmniej kolorem. Andrzejek ma "przypisany" kolor niebieski, Kamilek - zielony. Jeśli mamy jedną rzecz w danym kolorze - otrzymuje ją ten "właściwy". Chłopcy doskonale o tym wiedzą i niech ktoś spróbuje się pomylić! "Mamo, dałaś mi nie moje śkalpetki!" "To nie moje majtki! To Andrzejka!" Mamy kilka rzeczy jednakowych - zawsze staramy się jednak różnicować ich strój chociażby jednym elementem - takie same spodnie - inna bluzka, takie same bluzki - inne spodnie itd. Moje dzieci nigdy nie miały fazy jednakowego ubierania. Nie chcieli i nie chcą wyglądać tak jak brat. Największy problem mieliśmy z Festiwalem Bliźniąt, na którym "wymagane" są jednakowe stroje. Miałam dwie identyczne bluzeczki, ale obie należały do Kamilka, a on nie chciał się początkowo zgodzić, aby brat nosił jego bluzkę - podobnie jak Andrzej, który kategorycznie odmówił włożenia bluzki brata. Musiałam kupić dwie nowe jednakowe bluzeczki.

Niestety nie zawsze jest to tak proste - niektóre z bliźniąt (przodują tu dziewczynki) domagają się jednakowych ubrań i są tak zazdrosne o drugie bliźnię, że wszystko aż po spinki we włosach musi być takie same. Jak wtedy należy postępować? Ja jednak starałabym się dzieciom tłumaczyć i wmawiać, że inne ubranka są lepsze, ładniejsze itd. Obawiam się jednak, że to moja teoria - a praktyka wygląda zupełnie inaczej. I rzadko która podwójna mama ma czas, siłę i ochotę użerać się z dziećmi, które chcą być ubierane jednakowo i histeryzują tak długo, aż mama ulegnie.

Jakie są ku temu powody? Albo dzieci się tego domagają, albo nie można kupić różnych rzeczy w takim samym rozmiarze, albo rodzice są zdania, iż podobieństwo między bliźniętami należy dodatkowo podkreślać strojem, tym bardziej, że tak słodko to wygląda. Ponadto - spodziewa się tego otoczenie. "Bliźnięta to dwoje identycznie ubranych dzieci" - takich odpowiedzi udzielili mi ankietowani, którzy nie mają bliźniąt, na moje pytanie, z czym im się kojarzy słowo "bliźnięta". Zastanawiające jest, dlaczego otoczenie uważa, iż bliźnięta powinny być ubierane jednakowo? Czy to siła tradycji? 64% z przepytanych przeze mnie osób nie będących rodzicami bliźniąt uważa, że bliźnięta nie powinny być tak samo ubierane, gdyż dzieci muszą czuć, że są osobną indywidualnością, gdyż w ten sposób zatracają swoją wyjątkowość, wreszcie -- gdyż są dwiema osobami, a nie połówkami kompletu. 22% jest zdania, że jednakowe stroje bliźniąt nie są konieczne, ale stanowią miły widok dla oka - o ile dzieci są do siebie podobne, można się o to pokusić. Jedynie 5% ankietowanych twierdzi, iż bliźnięta należy ubierać identycznie.

Pewnego razu spotkaliśmy się z komentarzem, że nasi synkowie nie mogą być bliźniętami, gdyż nie są identycznie ubrani. Także media w reklamach czy programach telewizyjnych z udziałem bliźniąt preferują dzieci identyczne i identycznie ubrane. Jako rodzice bliźniąt jesteśmy zatem postawieni przed bardzo trudnym zadaniem. Niektórzy z nas starają się sprostać oczekiwaniom rodziny, otoczenia, a także pokazać całemu światu, że mamy bliźnięta. Inni próbują podkreślać różnice między dziećmi. Często jednak spotykamy się z problemem zakupu dwóch rzeczy w tym samym stylu i rozmiarze, ale różnym kolorze. Ciężko sobie wyobrazić, że tylko jednemu dziecku kupimy spodnie czy sukienkę czy choćby bluzkę - chociaż jedna z moich znajomych, posiadająca jedno dziecko, zaproponowała, że jeśli bluzka jest zbyt droga, chłopcy mogliby ją nosić... na zmianę. Co z tego, że sklepy są pełne, skoro na wieszakach wiszą albo pojedyncze sztuki w danym rozmiarze, albo wszystko jest w jednym kolorze? Wtedy najczęściej kupujemy, acz niechętnie, dwie rzeczy jednakowe. Andrzejek i Kamilek mają kilka par jednakowych spodni - zawsze jednak wkładam im różne bluzki. Kurtki i kombinezony zimowe też mają niestety jednakowe, gdyż nie było dwóch w różnych kolorach, a ponieważ jednego sezonu mieli też jednakowe buty (obowiązkowo podpisane, bo żaden z nich nie włoży butów brata) - wkładałam im przynajmniej inne czapki, chociaż wiem, że osoby postronne nawet nie będą się starały tego zauważyć.

Osobiście nie uważam, żeby jednakowo ubrane dzieci wyglądały słodko - wydaje mi się, że od samego początku należy im wpajać, iż mają prawo do swoich własnych przedmiotów, ubrań, zabawek, butów. Andrzejek i Kamilek wykształcili bardzo silne poczucie własności - jeśli buciki są jednakowe, każdy z nich musi być podpisany, każdy ma swoje ubranka (z bielizną i skarpetkami włącznie) i brat nie ma prawa tego nosić. Jeśli np. zapomnę o tym i zabiorę na wyjazd dwie pary majteczek Andrzejka - muszę długo z nim pertraktować, żeby pożyczył je Kamilkowi, a Kamilkowi muszę wyjaśnić, dlaczego musi włożyć coś, co nie należy do niego. Gdyby wszystkie ubrania były takie same - chłopcy nie wiedzieliby, co jest ich własnością i chyba by na tym też trochę ucierpieli. Oczywiście nie można popadać w przesadę - od czasu do czasu jednakowe ubrania na pewno nie wyrządzą dzieciom krzywdy. Naturalne jest też to, że podczas jakiś spotkań chcecie podkreślić fakt, że wasze dzieci to bliźnięta. A jeśli przechodzą one akurat fazę "takie same" - poddajcie się, ale nie narzucajcie dzieciom jednakowych strojów, gdy już z tej fazy wyrosną i będą chciały mieć różne rzeczy.

Ubieranie bliźniąt
Czy uważasz, że bliźnięta powinno się ubierać jednakowo?

Tak, to tak słodko wygląda
Raczej tak
Raczej nie
Absolutnie nie

Więcej na temat wychowywania bliźniąt dowiesz się z nowego wydania poradnika "Bliźnięta i co dalej".

Copyright © 2003-2019 blizniaki.net.

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia właściciela strony.
Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody właściciela strony.