"Podwójny Uśmiech"
Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt.
KRS 0000206719
1% dla bliźniąt
Menu
Subskrypcja


Wyszukiwarka


BIP

facebook

Miasto Dzieci

System zarządzania treścią dostarczyła firma Hyh - tworzenie i projektowanie stron Katowice.

Przygotowania

Wózki bliźniacze

Kupno wózka dla bliźniąt wcale nie jest prostą sprawą. Trzeba brać pod uwagę wiele spraw, na które przy jednym dziecku nawet nie zwraca się uwagi... Dodatkową trudność sprawia fakt, że wybór w sklepach jest znikomy, a porada żadna. Zbyt duży wybór może być jednak równie mylący. Dlatego postaram się zwrócić waszą uwagę na rzeczy istotne przy zakupie wózka bliźniaczego.

Kupno wózka dla bliźniąt wcale nie jest prostą sprawą. Trzeba brać pod uwagę wiele spraw, na które przy jednym dziecku nawet nie zwraca się uwagi... Dodatkową trudność sprawia fakt, że wybór w sklepach jest znikomy, a porada żadna. Zbyt duży wybór może być jednak równie mylący. Dlatego postaram się zwrócić waszą uwagę na rzeczy niezbędne i istotne przy zakupie wózka bliźniaczego.
Niestety, nie ma idealnego podwójnego wózka. Są albo za szerokie, albo dzieci mają ciasno, w wózkach jeden za drugim dziecko z przodu najczęściej nie może leżeć, a potem jest kopane przez to z tyłu. Wózki albo są ciężkie, albo rozpadają się po krótkim czasie.

Przede wszystkim przed zakupem wózka musicie się zastanowić, jakie wymagania powinien on spełniać. Ile chcecie zainwestować? Jak długo chcecie go używać? Czy potrzebujecie wózka, z którym jedna osoba poradzi sobie w każdej sytuacji? Czy planujecie sprzedanie wózka? Czy dużo jeździcie samochodem i wózek musi się łatwo składać i mieścić w bagażniku? Czy w zestawie można do niego dokupić foteliki samochodowe montowane na stelażu wózka? Trzeba się zastanowić, jak mają wyglądać przyszłe spacery: czy będziecie chodzić po leśnych dróżkach, czy raczej po miecie? Czy do lekarza będziecie chodzili z wózkiem, czy raczej jeździli tylko autem? Czy będziecie robić zakupy z dziećmi (wtedy dobrze jest mieć wózek, który wejdzie w drzwi), czy spacery i zakupy będą oddzielone (dzięki np. niani czy gosposi). No i trzeba też uwzględnić fakt, że wymagania względem wózka będą się zmieniać wraz z porami roku oraz wiekiem dzieci.

Jeżeli uda wam się znaleźć sklep z wózkami dla bliźniąt (niestety, większość sklepów sprowadza takie wózki na zamówienie, obejrzeć można je więc tylko w katalogu - co często nie jest wystarczające):

  • zróbcie kilka rundek próbnych w sklepie,
  • sprawdźcie, jak wózek radzi sobie z progami i krawężnikami,
  • zwróćcie uwagę, czy jedna osoba da radę znieść wózek po schodach, czy też potrzebna jej będzie pomoc silnego mężczyzny?
  • pomyślcie o ciężarze wózka przy podnoszeniu go do bagażnika samochodu,
  • wypróbujcie składanie wózka - naprawdę jest tak łatwe, jak twierdzi sprzedawca?
  • zwróćcie uwagę na rozmiar kółek. Jeżeli jeździcie często do lasu, wskazane będą duże pompowane koła.
  • w dobrym sklepie można zamówić wózki dużo wcześniej i odebrać je dopiero po urodzeniu się dzieci. Można je też ew. wymienić. Pamiętajcie jednak o tym, że wózki bliźniacze trzeba często zamawiać kilka do kilkunastu tygodni wcześniej.

Poniżej przedstawiam cechy charakterystyczne różnych rodzajów wózków bliźniaczych, jak również ocenę niektórych modeli przez ich "użytkowników".

Wózki głębokie z jedną gondolą

Poleca się je na zimę, gdyż zapewniają dzieciom odpowiednią osłonę przed mrozem i wiatrem. Czasem mają oddzielnie regulowane oparcie, co jest praktyczne na spacerach, gdy jedno dziecko chce spać, a drugie nie. Są zwykle dobrze resorowane, dzięki czemu można w nich dzieci bujać. Wbrew pozorom, z wózka korzysta się także w domu.
Wózki te mają jednak kilka wad:

  • są dość ciężkie i szerokie: mogą nie przechodzić przez drzwi - przy zakupie wózka koniecznie zmierzcie szerokość drzwi wejściowych, windy, drzwi do pokoi, gdyż wymiary podawane w katalogach często nie uwzględniają wypustek na kołach - a te dodatkowe 2 cm powodują, że wózek już przez drzwi nie przejedzie. Ciężar zaś powoduje, że wnoszenie wózka po schodach wraz z zawartością może okazać się niewykonalne;
  • gondola wkrótce będzie za ciasna dla dwójki dzieci i te bardziej ruchliwe będą się bić rączkami po buziach. Nie ma wtedy mowy o spokojnym wystawieniu dzieci do ogródka lub na balkon.
  • często wózki te źle się składają i nie mieszczą się do bagażnika samochodu

Wózki głęboko-spacerowe

Tu wyróżniamy dwa rodzaje - wózki szerokie, czyli "jeden obok drugiego" oraz wózki podłużne, w których siedzenia można ustawiać jeden za drugim, często też jeden naprzeciwko drugiego.
Można ich używać od początku, gdyż oparcie rozkłada się na płask - ja wyściełałam dzieciom wózki śpiworkami lub kocykami. Wózki podłużne są o tyle praktyczne, że przechodzą przez każde drzwi. Ciężko się nimi jednak manewruje, gdyż są dość długie (od 120 do nawet 150 cm). Zaletą są skrętne przednie kółka - nasz wózek miał właśnie takie koła, dzięki czemu manewrowanie nim nawet w ciasnym przedpokoju nie było żadnym problemem. Nie są one co prawda przystosowane do jazdy po lesie i drogach polnych, jednak doskonale nadają się do jeżdżenia po miecie. Skrętne koła można w razie potrzeby zablokować. Siedziska ustawia się naprzeciwko siebie, dzieci się więc widzą i mogą ze sobą "rozmawiać" lub się bawić.
Wózki szerokie mają tę zaletę, że się łatwiej składają niż wózki podłużne i najczęściej są lżejsze. Wadą jest to, że często nie przechodzą przez drzwi, nie mieszczą się do windy, a siedzonka dla dzieci są dość wąskie i dzieciom szybko robi się ciasno. Niektóre z tych modeli mają też małe kółka, co utrudnia ich prowadzenie.

Wózki spacerowe

Zaleca się je dla starszych dzieci, które już umieją samodzielnie siedzieć i nie śpią tyle na dworze. Ich zaletą jest mała waga, łatwe składanie, niska cena. Dostępne są również pojedyncze wózki spacerowe, które można łączyć przy pomocy klamerek. Polecałabym je, gdy często wychodzicie z domu razem z mężem. Dwa wózki prowadzi się łatwiej (każde z rodziców ma "swój" wózek), łatwiejsze jest też ulokowanie ich w samochodzie, autobusach, tramwajach itd. Po połączeniu jednak wózek taki jest cięższy niż normalna spacerówka dla bliźniaków, a także monstrualnie szeroki.

Wózki trzykołowe

Od jakiego czasu wózki trzykołowe stają się coraz bardziej popularne. Trudno powiedzieć, czy są lepsze, czy są stabilniejsze, lżejsze w prowadzeniu... na pewno są bardziej modne. Poniżej prezentujemy kilka modeli, które zasadniczo mało różnią się od siebie. Niektóre z nich są już dostępne na polskim rynku. Opisy wózków, jak zwykle, zawdzięczamy znajomym mamusiom bliźniaków.

Jeśli chcecie obejrzeć wiele innych pomysłów na wózki bliźniacze, dostępne na świecie, zerknijcie na tę stronę.

A może połączyć dwie pojedyncze spacerówki?

Takie pytanie zadaliśmy sobie, gdy się okazało, że wybrany i tak często zachwalany przez nas wózek Peg Perego sprawdzał się doskonale, dopóki dzieci były mniejsze. Siedziały sobie naprzeciwko siebie, nie kopiąc się nawzajem, mieściły się ładnie na siedzonkach, a wózek ważył wcale nie tak strasznie dużo. Do czasu. Nagle niania stwierdziła, że nie bardzo ma siłę pchać te kolumbrynę! Myślałam, że sobie żartuje... ale... wyszłam na spacer z bąblami i co się okazało? Pchanie wózka jest coraz trudniejsze! Na dodatek dzieci trzymają buty na kolanach brata niemalże... No nie, musimy coś z tym zrobić, pomyślałam wtedy.
Jak pomyślałam, tak... nie, nie zrobiłam, zaczęłam szukać. Problem polegał na tym, że mamy już dwie pojedyncze spacerówki, z którymi chodzimy razem lub też bierzemy je do samochodu (składanie ich i pakowanie do bagażnika jest o niebo łatwiejsze niż rozkładanie na części pierwsze Peg Perego). Kupowanie kolejnego, czwartego już wózka, nie bardzo nam się uśmiechało. Zaczęliśmy więc szukać łączników. Chicco wyprodukował coś takiego, ale... pasuje raptem do jednego modelu wózka, którego my oczywiście nie posiadamy. Poza tym cudo to jest... skręcane na śrubki. Ponieważ połączonymi spacerówkami nijak nie da się wyjechać z domu (są szersze od drzwi o bagatela 20 cm), trzeba by latać na spacery ze śrubokrętem i za każdym razem wkręcać kilka śrubek. Wydało nam się to bez sensu. "To musi być proste w obsłudze! Klik-klik, zdejmujesz, nakładasz, fertig aus."
I dzięki Basi, mamie Justynki i Martusi, dotarliśmy do strony z takimi łącznikami.Pojawił się tylko jeden malutki problemik. Łączniki produkowane są tylko i wyłącznie na Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Wysyłanie ich do Europy jest zakazane? Niemożliwe? Niemile widziane? W każdym bądź razie - nie robią tego. Mogą przyjąć płatność naszą kartą kredytową, ale wysłać do nas malutkiej paczuszki - już nie. Metodą prób i błędów udało nam się (tzn. udało się to mojemu mężowi) dotrzeć do producenta tych łączników.
I wyobraźcie sobie, stał się cud! Producent jest w Anglii, nie ma co prawda sklepu internetowego, ale przy płatności kartą kredytową zgodził się wysłać nam te łączniki! Doszły wczoraj, są fantastyczne, lekkie, estetyczne, składają się jednym-dwoma kliknięciami. CUDO! Przedstawiciel tej firmy powiedział, że można się z nim kontaktować i on z rozkoszą wyśle więcej takich łączników do Polski. Wózki połączone wyglądają tak:

Nadeszła... próba generalna. Pewnego dnia wyszłam z chłopcami na spacer, nie zważając na lodowaty wiatr. Zmarzliśmy wszyscy troje. I cóż, z przykrością ogromną muszę stwierdzić, że... Peg Perego jest jednak wygodniejszy. Mimo że ciężki. I długi. A może właśnie dlatego, że długi? Nie wiem, przyzwyczajona do zupełnie innego rozkładania się ciężaru byłam przerażona, jak ciężko prowadzi się takie dwa połączone wózeczki... Wjechanie na krawężnik graniczy z cudem. Czy tak jest z każdym szerokim wózkiem na mniejszych kółkach? Tu kółek jest sporo, te środkowe trzeba zablokować, inaczej jakoś się majtają na boki i po prostu nie można w ogóle jechać... :-(

Pojawiły się też i inne problemy:

  • jak ja niby mam wjechać taką kolumbryną do sklepu?? U nas w sklepiku jest dość wąsko, mimo to długim wózkiem poruszałam się tam bez trudu. Nie bardzo wyobrażam sobie zostawianie dzieci przed sklepem...
  • podobnie wygląda sprawa z apteką, pocztą itd. ...
  • poza tym... odpada zupełnie możliwość jazdy autobusem - w żaden sposób nie dam rady wjechać tym pojazdem do autobusu, nawet niskopodłogowego.

Moje doświadczenia z wózkami są więc następujące:

  • Do ok. 1,5 roku doskonale sprawdza się wózek Peg Perego.
  • W przypadku częstego jeżdżenia samochodem i wychodzenia na spacer w dwie osoby dobrym rozwiązaniem dla dzieci starszych wydają się dwie spacerówki
  • Po ukończeniu przez dzieci 1,5 roku życia doradzałabym nie lekką parasolkę, o małych kółeczkach (nie oszukujmy się, nikt nie wozi w takiej parasolce dziecka o wadze ponad 24 kg... a tyle ważą moje dzieci wspólnie w wieku 2,5 lat) - a właśnie wózek stabilny, o dużych kołach, które nie odczują ciężaru dzieci.

Są to oczywiście tylko i wyłącznie moje osobiste rozważania i doświadczenia. Proszę ich nie traktować jako wyroczni.

Copyright © 2003-2014 blizniaki.net. "Podwójny Uśmiech". Stowarzyszenie na rzecz bliźniąt jest Organizacją Pożytku Publicznego. Przekaż 1% podatku na bliźnięta.

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Zarządu Stowarzyszenia. Kopiowanie,
redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Zarządu.